Posągi i gołębie

2016-11-27 23:17

Do you feel violated? Nie, chociaż nie codziennie mówi mi ktoś (kogo nigdy osobiście nie poznałam), że poszukał ogłoszenia i widział zdjęcia mieszkania, z którego powoli się wyprowadzałam. Gdyby przyszedł obejrzeć, wtedy chyba tak, choć i tak prędzej coś bym od tego zaczęła, niż skończyła.  

a gdzieś na krańcach horyzontu
jesteśmy my
małe cienie
ogromnego żalu
*

...że okazaliśmy się tylko ludźmi i że nie potrafiliśmy wysiedzieć długo w niebie, wykorzystywać szans i najcenniejszej na świecie energii. Że więcej jest potem tchórzy, niż zawczasu cichych. Że wyhodowałam sobie osobowość, która nie oferuje mi azylu nienawiści, litości, pogardy czy choćby zawodu. Że zawsze ulegam złudzeniu, iż jakość zapewni przedłużenie „kontraktu”, podczas gdy gołębie srają na posąg ze złota tak samo jak na posąg z brązu. To rzekłszy, cenię skończoność cennych rzeczy. Żal tylko, że czasem to marnotrawstwo energetyczne i koniec nie z wyczerpania tematu, a z zaniedbania, ze strachu, przez poddaństwo, niegodnie, bez szacunku, w niedomówieniu. Że mieliśmy nasze sprawy, przepychanki kontaktowe, odmowy, porzucenia drobne i rozstanie, które uważano, że trzeba jakoś przeprowadzić, ale z braku istotnych chęci postanowiono rozejść się bezgłośnie, nie tak ostatecznie, nie tak naprawdę, czyli żeby to odpowiadało ogólnemu naszemu byciu (na) trochę. Innymi słowy, żal naprawdę, że temu nie ma końca, że te rzeczy do śmierci znajdują się przy porządkach – pozostając straconymi.

A man never got a woman back**. I świnie-to-be mówią z przekonaniem o tych już-świniach: A to świnia! Pochylając się nad pustym wreszcie korytem, myślę o tym: To tak jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.*** A jednak powtórzenia rozrzedzają cień moich pochyleń nad wami*. Można się wreszcie skupić na sobie, czegoś się nauczyć.

Mam Biblię za źródło wielu cennych nauk, ale ostatnio dotarł do mnie pogląd, który mnie poruszył, że mianowicie żadna mądrość nie może wyrosnąć ze strachu (jest gdzieś w Biblii napisane, że bojaźń boża jest początkiem mądrości. Muszę kiedyś odszukać ten fragment po starogrecku, czy to przypadkiem nie mogłoby znaczyć posłuszeństwa). Kiedyś tego nie widziałam.

Uczę się tymczasem żyć, może jeszcze zdam egzamin dojrzałości przed śmiercią. Poczyniłam w każdym razie postęp, pokonałam nawet znowu (zapewne nadal nie ostatecznie) głupią konsekwencję, o której słyszeliśmy od Emersona, że jest postrachem małych umysłów, a która zawsze sprawiała mi trudność, gdyż lubię się starać, a nie lubię dostrzegać niezręczności, z jaką już na etapie wyboru adresu marnuję jakość własnego starania.

Nie wiem, jak można przeczytać wszystkie moje teksty, tym mniej wiem, jak można do niektórych wracać, i jeszcze mniej, jak można niektóre przeczytać na głos żonie, ale cieszy mnie to ostatnie, bo zawsze próbuję lubić żony, kochanki, ukochane i te wszystkie inne dziewczyny, chociaż nie wszystkie dostają moje pozdrowienia i nie wszystkie dadzą się lubić.

Do pracy jest tak blisko, że nie zdążę nawet dobrze zmoknąć, ale jest mi też dalej do pracy niż kiedykolwiek. Życie na zewnątrz, życie po angielsku i życie wśród różnych narodowości zostało wznowione – mam ochotę powiedzieć, że na zdrowie, ale przecież nadal umieram(y) lol.

Póki co chodzę tędy, snuję się po czymś moim w sensie najbardziej naturalnym i prawdziwym, mianowicie moim tymczasowo, tylko teraz moim, gdzie łazienka jest druga i jest w łazience nowa szafeczka, zapewne również przejściowa.

Coś jest do mnie mówione, czego jeszcze do końca nie rozumiem, ale widzę, że się dobija, że coś tam wszechświat sączy na przykład poniższymi słowami.

Są wiersze tak niepowtarzalne jak ułamek wieczności
jak dowód na to że w niej byliśmy
jaki wiersz zgubiłem
dla Anny
jeśli ktoś ten wiersz znajdzie
proszę o oddanie
chwili się nie odtworzy
a gdyby Już się nie odnalazł
to zostaje nadzieja
że w światło się prześwietlił
*

Uwielbiam autora, ale taka nadzieja jest tylko wygodną wymówką dla niechętnych i nieudolnych. Jak się zgubiło, to proszę poszukać i znaleźć, a nie że może sam się znajdzie, może ktoś znajdzie i komuś odda. Z takich może to również może jutro ta dama da tortu jeżom, jak głosi pewien palindrom.

 

Zasrane, jeśli trzeba, ale posągi przeżyją gołębie.

 

________________

* Śliwonik

** Cohen

*** Zielona mila by Stephen King

Wyszukiwanie

Kontakty