OGROD

Umieram jak te liscie

 Spadam na zmarznieta ziemie

  Gdzie dzieci z radoscia po mnie skacza

 

Umieram nagle

 Jak wiatr

  Kiedy dac przestaje

Jak glos

 Kiedy zamykaja sie usta

  I zapada cisza

Jak fala

 Kiedy dobija do brzegu

  I z trzaskiem o niego sie rozbija

 

Jestem zamkiem z piasku

 ktory jakies natretne dziecko

  uparcie wciaz wznosi na nowo

...ale wciaz zbyt blisko brzegu

 

ja jak kwiat

 ktory z wody wyjales

  umieram cicho

  i z dala od Ciebie

  ale jednak

  umieram

i zastaniesz tu popekana ziemie

jesli kiedys zechcesz spojrzec jeszcze na ogrod

ktory we mnie zasiales

 

Wyszukiwanie

Kontakty

Niech żyje wolność słowa!

Nie znaleziono żadnych komentarzy.