Spitting blood (plucie krwią)

2011-12-15 20:15

Razem z tymi włosami spadło mi z głowy coś jeszcze, dużo niewidocznego czegoś jeszcze. Nie będę już odtąd pewnych rzeczy i nie będę już nigdy, już naprawdę, już nawet przed sobą, ponieważ nie ma już tej mnie – złuszczyła się kolejna skórna powłoka... Jeżeli mi jeszcze przejdą przez głowę – będę je odrzucała, aż znajdą martwy spokój natrętne w zapomnieniu, ale już nie przejdą. Tak jest mi bez tych włosów (i tego wszystkiego!) lżej! Tymczasem wszyscy mnie pytają, co o tym myśli liverator, tak jakby ludzie wiązali się z długimi włosami drugich ludzi, a nie z drugimi ludźmi. (Liveratorowi się akurat podoba, nota bene).

Tyle ciekawych rzeczy i tylu nowych ludzi codziennie się zaczyna, chyba więc po prostu zmienię buty, skoro nie jestem w stanie doczyścić starych z gówna. Skoro nie wszystko można mieć, nie wszystkiego trzeba też koniecznie pragnąć. Zamierzam wypluć, co mi ciągle jeszcze ściska gardło, i to daleko. Pozwolę im wreszcie rosnąć i będę miała nowe marzenia, które zwyczajnie wyprą stare, mleczne… Zabawne, nagle Nowy Rok zyskał perspektywę bycia istotnie szczęśliwym! ;)

Zanim jednak, chcę zwrócić uwagę na poniższe słowa, które wyrwałam z piosenki Spitting blood (Plucie krwią) by Wu Lyf i które uważam za nadzwyczaj trafne, za adekwatny opis zastraszającej rzeczywistości za oknem. Aktualnej aż tak znowu wiedzy nie mam, ale wydaje mi się, że niekoniecznie jeszcze może do tego stopnia za oknem w Polse, ale za moim w Anglii już naprawdę tak… W każdym razie, oto jeden z tych tekstów, które mnie zatrzymują w zdumieniu, że jednak nie jestem sama, że są inni, którzy to widzą…

 

[...] we are so happy, happy to see all of our children will run blind and free across concrete fields of broken glass
with five year olds having heart attacks

you fed them too well on TV
cut me – I won't even bleed
my blood's as lazy as the mum's and dad's who’s fantastic mundane – can’t all be bad, so let’s just keep eating more, more, more, more and more and then we all go throw up on the poor

outside I’m lying
inside I’m dead
the tears in my eyes
fall from books I have read

if I could talk to you and only speak the truth, all this wolf noise wouldn’t start calling now, when I talk to you, when I talk to you
[...],

 

czyli:

 

[…] jesteśmy tacy szczęśliwi, szczęśliwi, widząc, jak wszystkie nasze dzieci będą biegły ślepe i swobodne przez betonowe pola z potłuczonym szkłem/o potłuczonym szkle;

z powodu pięciolatków doświadczających ataków serca

 

spaśliście je za dobrze na telewizji

skalecz mnie – nie będę nawet krwawił

moja krew jest tak leniwa jak mamy i taty, którzy będą cudownie doczesnymi/prozaicznymi, nie mogą być całkowicie źli, także po prostu nie przeszkadzajmy sobie jeść więcej, więcej, więcej, więcej i więcej, i wówczas wszyscy pójdziemy zwrócić/zwymiotować na biednych

 

na zewnątrz kłamię

w środku jestem martwy

łzy w moich oczach

spadają z książek, które przeczytałem

 

gdybym mógł z Tobą rozmawiać i mówić tylko prawdę, całe to wilcze warczenie nie zaczęłoby się teraz odzywać, kiedy z Tobą rozmawiam, kiedy z Tobą rozmawiam […].

 

 

Wyszukiwanie

Kontakty

Niech yje wolność słowa!

Data: 2011-12-15

Dodał: Sofonisba

Tytuł: włosów pożegnanie

"Erano i capei d'oro a l'aura sparsi
che 'n mille dolci nodi gli avolgea,
e 'l vago lume oltra misura ardea
di quei begli occhi [...]

uno spirto celeste, un vivo sole
fu quel ch'i' vidi, e se non fosse or tale,
piaga per allentar d'arco non sana."

di Petrarca