Panem et circenses :(

2010-07-04 21:03

Jeszcze dwa cytaty na podsumowanie całego tego cyrku, bardzo moim zdaniem trafne:

 

1

(https://korwin-mikke.pl/blog/wpis/punkt_widzenia_zalezy_od_wyniku_liczenia_/588)

04-07-2010 21:46:00

Punkt widzenia zależy od wyniku liczenia?

 

Wiadomości nadpływające z PKW, gdzie zlicza się prawdziwe głosy, wskazują, że zwycięstwo jednej ze stron zależeć będzie od jakichś 100-200 tysięcy głosów. Może nawet mniej.

Jeśli wygra Bronisław Komorowski – to Jego przeciwnicy niewątpliwie wskażą, że po odjęciu głosów kryminalistów zamkniętych w więzieniach (gdzie, jak najbardziej, się głosuje) zwycięzcą byłby Jarosław Kaczyński.

Co pokazuje prawdziwy charakter d***kracji.

Jeśli zwycięży ostatecznie Jarosław Kaczyński – to będzie z kolei oznaczało, że d***kracja to ustrój znakomity, a przynajmniej: sprawiedliwy; bo przeważyły głosy tych, których przekonałem, że jeśli chcą zagłosować na Mniejsze Zło, to Mniejszym Złem jest Jarosław Kaczyński ;-)

Zabawne...

 

 

2

Julian Tuwim "Mieszkańcy"

 

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.

I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.

I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.

I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.

Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.

 

 

Wyszukiwanie

Kontakty

Niech żyje wolność słowa!

Nie znaleziono żadnych komentarzy.