Our Lady of Sorrows* (Najświętsza Maria Panna bolejąca)

2011-07-24 13:39

Jest taka chora. Wszyscy mówią, że jest taka chora. Dostaje kartki z serdecznymi życzeniami rychłego powrotu do zdrowia, ale za wielu gości nie miewa. Czesze się jakby miała wyjść, ale zostaje w domu. Mówi o ludziach, nikogo nie spotykając. Zauważa, że pogoda jest ładna tylko na zasadzie lizania lodów przez szybę. Czemu? Czy jest taka chora, żeby nie móc oddychać powietrzem spoza czterech ścian, czuć wiatru na twarzy? Wydało mi się, że chorym na życie przede wszystkim potrzeba powietrza i innych chorych…

        Dość nieoczekiwanie uściśnięta, wyszłam, zostawiwszy łzy w tamtych oczach za masywnymi drzwiami. Powiedziałam na pocieszenie, że wpadnę po południu na kawę. Do domu weszłam jednak oszołomiona, absolutnie nieotrząśnięta ze zdarzenia sprzed chwili i gdy zegar powiedział mi, że za kwadrans zaczyna się msza, rzuciłam wszystko i wróciłam po nią, zabrać ją na dwór i do kościoła.

        Kilku autorów kartek powiedziało kilka miłych słów, trzymali się jednak na bezpieczny dystans. Z jednym schizofrenicznym wyjątkiem, któremu zawdzięczam pytanie, czy pracuję dla Systemu, na które odparłam, że jestem z sąsiedztwa…

        Pech chciał, że w afekcie zapomniałam telefonu, więc było trochę biegania i nerwów, ale skończyło się dobrze to, co było dobre. Ostatecznie chciano się ode mnie koniecznie dowiedzieć, co sprawiło, że wyszła. Rozłożyłam ręce w geście bezradnej niewiedzy, uśmiechnęłam się, powiedziałam z największym przekonaniem, na jakie mnie było stać, że nie wiem… :)

 

 

 

*Our Lady of Sorrows - określenie Our Lady (Nasza Pani/Panienka) jest używane chyba wyłącznie w odniesieniu do matki Jezusa, ale dosłownie jest to sformułowanie o wiele bardziej neutralne niż w języku polskim: nie pada ani imię własne (Maria), ani nawet epitet, który by jednoznacznie wskazywał osobę (Najświętsza), jak to ma miejsce po polsku. Bez kontekstu czy obycia z językiem można by więc śmiało wnosić, że to tylko figlarne miano nadane okazyjnie konkretnej bliskiej kobiecie pogrążonej w bólu.

 

 

Wyszukiwanie

Kontakty

Niech żyje wolność słowa!

Nie znaleziono żadnych komentarzy.