Counterproductive (przeszkadzający w osiągnięciu celu)

2011-05-16 08:10

Jedyny komunikator, który naprawdę lubię (AQQ) – również za to, że wybawił mnie od koszmarnie natrętnego gg – nie jest niestety dziełem doskonałym. Na skutek jakiegoś krytycznego błędu musiałam z niego na dłuższą chwilę zrezygnować i tu pojawił się probrem substytutu, który polegał na tym, że godnego substytutu moim zdaniem nie ma. W ostateczności – skrajnie niezadowolona – zainstalowałam coś, co się nazywa (chyba najczęściej) WTW2 i przeżywam wskutek tego niemały szok. Komunikator jest całkowicie bezinwazyjny! Nie wydaje żadnych dźwięków, nie ma wbudowanych żadnych emotek, nie ma żadnych skórek – NIC. I w pierwszej chwili poczułam zawód, a nawet irytację, zwłaszcza z powodu braku sygnału dla pierwszej przychodzącej wiadomości. Czułam się jak dziecko we mgle – nic mnie automatycznie nie informowało, co się dzieje! Już trzeciego dnia zaczęłam to jednak doceniać, bo poprzez ograbienie mnie z tych wszystkich bajerów (jakby już sam komunikator nie był bajerem) podarowano mi sporo wolności. Nie tylko zaczęłam zaznawać świętego spokoju, przestając co i raz podskakiwać na dźwięk pierwszej przychodzącej wiadomości, ale jeszcze wzrosła moja troska o kontakty, bo musiałam zacząć uważać, żeby nie przeoczyć niczyjej wiadomości.

        Wprawdzie lubię emotki, ale one spełniały swoją funkcję, dokąd były jednoznaczne, tzn. nadawca i odbiorca mieli te same, czego to era skończyła się po europejsku bezpowrotnie wraz z bezgranicznym rozrostem i nadmiarem wszystkiego – komunikacja została przerwana wskutek podejmowania prób udoskonalenia jej, uzupełnienia przekazywanych treści o animowaną wizję.

        I tak samo by było z przymusem ubezpieczeń społecznych i innymi takimi troskliwymi zarządzeniami. Początkowa dezorientacja, może nawet odrobina strachu czy paniki, przerodziłaby się szybko w euforyczną radość, bo przecież nie można (od)dać człowiekowi nic lepszego od jego prawa do bycia sobie panem…

Wyszukiwanie

Kontakty

Niech żyje wolność słowa!

Nie znaleziono żadnych komentarzy.